 |
 |
"SOLO ŻYCIA" - Lublin, 27.09.2008, Muszla Koncertowa Ogrodu Saskiego - fotoreportaż [ 1 ] [ 2 ] [ 3 ]
 |
|
|
 |
© FOTO: Agnieszka Gałczyńska |
 |
 |
O godzinie 21:30 zaczął się koncert kolejnej gwiazdy festiwalu - grupy "Dżem".


Po kilku wielkich przebojach zaśpiewanych oczywiście razem z publicznością, nadeszła wyjątkowa chwila - zespół zaprosił do wykonania swojej piosenki laureata IV Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty -
Darka Tabisia.

Niewidomy artysta przepięknie zaśpiewał "List do M.", wywołując zachwyt publiczności. Wykonanie to można zobaczyć w serwisie >>> You Tube


Przejmujący śpiew Darka chwycił za serca publiczności, która zaczęła skandować jego imię, domagając się bisu!
Oczarowany był także zespół. Maciek Balcar (wokalista "Dżemu") powiedział, że "nie wystarczy tylko śpiewać - trzeba też czuć
i rozumieć o czym się śpiewa, a Darek to potrafi"... Wybrzmiały kolejne hity...


Nagle zapadła spontaniczna decyzja - Darek Tabiś zaśpiewa jeszcze raz!
Na bis - razem z Maćkiem Balcarem zaśpiewał utwór pt. "Wehikuł czasu"

Wielki talent! Wzruszony artysta powiedział po występie: "w życiu piękne są tylko chwile i dla takich chwil warto żyć..."

O tym wyjątkowym wydarzeniu można przeczytać m.in. >>> w relacji ze strony www. zaczarowana.pl (Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty).
Po tym występie, kiedy emocje sięgały zenitu, przypomniano organizatorom, że koncert trzeba już zakończyć! Byłaby to "zbrodnia", tak więc korzystając z obecności władz Lublina, Mietek Jurecki z poświęceniem ogłosił,
że "jakby co, przyjmie na siebie karę śmierci, ale Dżem jeszcze zagra!" :) Tak też się stało, ku ogromnej radości kilku tysięcy zgromadzonych widzów!


         
O godzinie 23:00 festiwal zakończono.
   

Za kulisami była jeszcze chwila na pamiątkowe zdjęcia i wymianę wrażeń.
Swoje spotkanie uwiecznili trzej festiwalowi dyrektorzy:
Michał Kosiński (FTPP - Września), Adam Antosiewicz (festiwal im. Ryśka Riedla - Tychy), Mietek Jurecki ("Solo Życia" - Lublin)



i trzech super basistów: Mietek Jurecki, Beno Otręba, Wojtek Pilichowski



W kilku słowach swoje odczucia zaraz po koncercie
opisali - Adam Otręba ("Dżem" - gitara):

i Beno Otręba ("Dżem" - gitara basowa):

|

|

"Lepiej grać niż pić lub ćpać" - to hasło festiwalu popiera także zespół "Dżem", który po koncercie wzmacniał się nie promilami, a... witaminami (w jabłuszkach :))!


Organizator festiwalu - Mietek Jurecki - po koncertach dziękował każdemu wykonawcy z osobna.
Wokalista "Dżemu" - Maciek Balcar podziękował Mietkowi.


Podczas gdy "festiwalowa brać" przeniosła się do lubelskiego Centrum Kultury na jam session, Mietek Jurecki został jeszcze
w amfiteatrze, aby wszystkiego dopilnować i pomóc w ostatnich "pracach pofestiwalowych".


Na scenie "Sali Czarnej" Centrum Kultury Mietek dołączył do jamujących muzyków ok. godz. 1:30 w nocy (z 27. na 28.09.2008).
Zagrał też Jerzy Styczyński i Wojtek Pilichowski - na... perkusji! :)

           

              

"Pi" zagrał z taką pasją i "powerem", że nawet złamał pałkę :)



Gra Pilichowskiego na bębnach nie była jednak największą niespodzianką nocnego jamu! "Przebił go" Styczyński, który zagrał...
jednocześnie na gitarze i perkusji! :) Było REWELACYJNIE!!!


 Następny festiwal już za rok. Podobno ma być jeszcze lepszy! :)

MIETKU! Z CAŁEGO SERCA D Z I Ę K U J E M Y ZA SOLO ŻYCIA 4 !!!

|
 |
|
|
 |
|